raff blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 10.2003

hc6.jpg

moje slownictwo jest ograniczone! albo ktos ‚ma down’a’ albo jest straszna ‚kupa’, ewentualnie cos jest ‚total’ albo strasznie ‚z dupy’. no, jeszcze takie male pozostalosci jak ‚very w pyte’ czasem sie nawijaja. mysle ze to bardzo bardzo niedobrze ze mowie tak jak mowie – ale ‚dick goes around me’ (ch*j mnie to obchodzi) :D.
prawie bym zapomnial – jeszcze jest ‚NO HALO!’ – nohalo zdecydowanie za czesto sie pojawia, to jest jakas moja slabosc. czy ja uzywam jeszcze jakichs innych rownie wyczesanych zwrotow?
‚thank you from the mountain’ (dziekuje z gory) :D ide napic sie okropnego piwa lapin kulta, mysle ze tym razem bedzie smakowalo bo jest podarkiem za ketchup (wedlug mnie fasolowy i dalej tak sadze :P) cheers

muzycznie polecam:

7 komentarzy

amon tobin – out from out where
basement jaxx – kish kash
cesaria evora – voz d’amor
felix da housecat – kittenz & three glitz
good charlotte – the young and the hopeless
hotel costes 6
jakatta – visions
kosheen – kokopelli
phoenix – united
roudoudou – listener’s digest
sugababes – three
zoot woman – living in a magazine

tak ostatnio zassalem sobie :)

a na przyszlosc (w ciemno) polecam:

3 doors down – away from the sun
avalanches – since i left you
britney spears – in the zone (serio!)
groove armada – love box
jose nunez & who da funk – subliminal sessions 4
limp bizkit – results may vary
nelly furtado – folklore
roudoudou – just a place in the sun
zoot woman – zoot woman

ide seek’ac dalej :D

#

1 komentarz

taki jakis dziwny ‚splot’ sytuacji. bardzo duzo sie dzieje, nie mam nawet czasu nic napisac. piekna pogoda, duzo duzo sniegu, coraz blizej powrotu. :)
tesknie juz za wami wszystkimi, buziaki

p.s.
czy ktos ma dla mnie plany na sylwestra?

# 361

5 komentarzy

zima straszna. wczoraj rozpoczalem bitwe na sniezki – skonczylo sie to tak ze jan, erwin, toon i rik rzucili sie na mnie i zasypali sniegiem. super, myslalem ze zamarzne. wieczorem pierwsze oznaki choroby, szybko zarzucilem odpowiednie ‚aplikacje’ i chyba nie jest tak zle, ale dzisiaj nigdzie nie wychodze, mam to w dupie (wychodzenie). ok, jest 12.58 a ja jeszcze leze w lozku. zrobilem – mniej wiecej – flashowa animacje na blog’a poor leno, nastepna w kolejce jest no entry. najbardziej podoba mi sie leno, jest taki biedny, stoi w sniegu i mruga oczetami. sweeeeeet. ok. dosyc rozczulania sie. ide zjesc sniadanie…

zmieniam troszeczke funkcje mojego bloga. bedzie inaczej. zreszta nie bede wam tlumaczyl. sami zobaczycie. dzisiaj jestem zly, jakis pojeb wczoraj o 3 w nocy trzaskal oknem i walil piesciami w drzwi, nie wiem o co chodzilo bo oczywicie balem sie wyjsc z mojego zajebiscie cieplego lozka (trzeba takze wziac pod uwage fakt ze raff jest w finlandii czyli kraju w ktorym zaledwie 50 procent spoleczenstwa jest zdrowa psychicznie). zostalem wiec w lozku. poza tym budzilem sie bo mnie ‚suszylo’, nawet nie wiem czemu. wieczorem tylko ‚okazyjnie’ napilismy sie polskiej wodki i zubrowki (ktora notabene [a notabene: jak sie pisze notabene?] jest super smaczna z sokiem jablkowym. ja nie jestem alkoholikiem, tylko czasem zdarza mi sie napic bardzo bardzo malo, zebyscie ni mysleli ze jestem. rano sie wkurwilem ze pod prysznicem nie mam czego sluchac wiec wpieprzylem komputer do szafki w lazience i puscilem sobie to co chcialem. mam po prostu piekny glos – calkiem lepszy od robbiego w sexed up i gwen w it’s my life. serio serio, kiedys wam zaspiewam pod prysznicem to zobaczycie. nie chce mi sie wogole pisac juz po angielsku, jestem polakiem – malopolaninem i bede po malopolsku pisal. wlasnie zastanawiam sie nad faktem ile dni pieniadze wedruja z banku do banku za pomoca przeleu, nie mam o tym zielonego pojecia a od tego faktu zalezy czy dzisiaj bede jadl zajebisty dzem i zupke w proszku (osobno raczej) czy wogole jakis wypas w stylu platki z mlekiem i lody poziomkowe. zaraz wlasnie koncze bo musze do domu isc i z tamtad cos do was napisze.
aha i mam rade dla ludzi roztargnionych (tak jak ja dzisiaj): solniczki zdecydowanie powinny wygladac inaczej niz cukierniczki. do widzenia na blogu

NO

5 komentarzy

FUCK YOU, it’s my life, my blog, and i won’t give up that easily!!!

mp3

Brak komentarzy

what???

4 komentarzy

it’s not that i was shocked when i looked out the window this morning. this is perfectly normal. snow in the middle of october. damn… i wish there was like a warning sign or something. ok, i am going to school now to surf on the net there, will see you soon. if i am lost – i am probably stuck under one of those piles of snow. damn…

brand new single of no doubt is out now!!!
it’s a cover of talk talk. very 80′s and therefore NICE piece. i will make it available here on raffblog on monday – as soon as i get my hands on adsl.
ok gotta go and listen to it again and again and again. really… it’s great… sorry i got too excited – that’s me when it comes to music ;)


  • RSS