raff blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 1.2005

zaha hadid

6 komentarzy

pomiędzy papierami, książkami i stronami internetowymi a w czasie przygotowań do egzaminów z projektowania i architektury współczesnej zdążyłem się zauroczyć architekturą pani zahy hadid. w najbliższym czasie dostaje awans bezterminowy na miejsce pierwsze (u mnie w książeczce mega-super architektów). jej projekty znajdziecie na www.zaha-hadid.com , jeśli chcecie oczywiście. poniżej projekt muzeum guggenheim’a w taichung na tajwanie. boskości!
zaha.jpg

proszę… taki przerywniczek w czasie sesji, bardzo udane zdjęcia do kampanii reklamowej. nie mam chwili żeby cokolwiek wam napisać. polecam stronę oficjalną www.dolcegabbana.com wrócę niedługo i zdam relacje z sesji-mordu który szaleje dookoła. bawcie się albo uczcie! wasz wybór. xxx
dolgab1.jpg
dolgab2.jpg
dolgab3.jpg
dolgab4.jpg

no jeszcze mi się sesja nie zaczeła a tu tyle roboty że aż w cholere. powodzenia dzieci bo pewnie też walczycie. siódmy raz przyszło mi to robić i niestety praktyka w tym wypadku nie czyni mistrza. do projektów dranie!

MAM, TAK, TAK, NARESZCIE MAM (A JAK MAM JA, TO I WY MACIE!!!
arrow.jpgarrow.jpgarrow.jpgarrow.jpgarrow.jpgarrow.jpgarrow.jpgarrow.jpgarrow.jpgarrow.jpgarrow.jpgarrow.jpgarrow.jpgarrow.jpgarrow.jpgarrow.jpgarrow.jpgarrow.jpgarrow.jpgarrow.jpgarrow.jpgarrow.jpgarrow.jpgarrow.jpgarrow.jpgarrow.jpgarrow.jpgarrow.jpgarrow.jpgarrow.jpgarrow.jpgarrow.jpgarrow.jpgarrow.jpgarrow.jpgarrow.jpgarrow.jpgarrow.jpgarrow.jpgarrow.jpg
45 sekundowy kawałek z reklamy NOKIA 7260 7270 7280
fantastyczny odjechany cudowny i jest tutaj: arrow.jpg NOKIA 7260 7270 7280 ADVERT
i żeby tego było więcej dorzucam świetny kawałek elektro z reklamy NOKIA 3220 – motyw ze zmieniającymi się w przestrzeni obudowami nokii (Get Together, Do Whatever) tu tu tu: arrow.jpg NOKIA 3220 – Bjorn Svin – Mer Strom
NO I BOSKI też electro KAWAŁEK z reklamy MOTOROLA RAZR: arrow.jpg Dabrye – Onethree – Hyped-Up Plus Tax
I na dokładkę dodam dzisiejsze zabawy z tuszem na rysunku, które wszystkim samopoczucie poprawiły myślę! :)
bw01.jpg
bw02.jpg
bw03.jpg
bw04.jpg
bw05.jpg
bw06.jpg
bw07.jpg
bw08.jpg
bw09.jpg
bw10.jpg

polskę obiega właśnie informacja że ojciec rydzyk uruchamia portal internetowy. cóż za przaśnie-świetna nowina! nareszcie będę w stanie poczytać o dokonaniach księdza redaktora on-line. może uruchomi podstronę na której będzie galeria zdjęć jego samochodów kupionych za pieniądze naiwnych dziadków i babć w beretach. tak tak, to będzie super. niestety mój radioodbiornik nie może namierzyć radia maryja a telewizor ma problemy z tv trwam. nareszcie ojciec redaktor będzie w moim domu za pomocą internetu, jak bosko. mój ulubiony cytat ojca: „mniej dzwońcie, więcej płaćcie a jak już dzwonicie, to mówcie krótko i na temat. bez tylu lamentacji! zaoszczędzone na rozmowach pieniądze wpłacajcie na nasze konto!”
AMEN

dzisiejszy wykład pana Gajewskiego zrobił na mnie duże wrażenie. szkoda, że odkrywam takie rzeczy dopiero pod koniec semestru. sam jestem sobie winny. tematem była architektura w opisie książkowym, obrazach, filmach, modelach i modelach komputerowych. strasznie inspirujące. już chcę nakręcić film o moim projekcie teatru, który tak na marginesie muszę obrócić o 180 stopni bo „do pięknego apartamentu nie wchodzi się od strony oficyny”. ale klatki schodowe mogą być szklano soczysto czerwone i na różnych płaszczyznach, bosko. a po elewacjach mogą mknąć ruchome pionowe i poziome napisy zmieniające kolory zależnie od przedstawianej w danej chwili sztuki. zatwierdzone. moje miasta, podobnie jak 150 innych projektów nie nadają się według pani X do rozrysu końcowego. no cóż, nie będę z tego powodu sobie żył podcinał. jakoś specjalnie drastycznie tego nie przeżyłem i myślę, że nie powstanie mi nowa skaza na mej zjechanej już ostro psychice. dzisiaj ze względu na brak czasu zastosowałem dietę obważankowo-cocacolową, standardowy motyw w sesji. nic na to nie poradzę. kraków mnie rozpierdala. kocham bilety mpk o nominale 0,05 zł, są zajebiste i myślę że samo ich wydrukowanie więcej prze-mądre-mpk kosztowało niż te 5 marnych groszy, nie mówiąc o tym, że podniesienie ręki do kasownika w celu kasacji nie jest tego warte. no cóż, dopłata. wreszcie uporządkowałem sprawy mojego przenośnego sprzętu grającego i mogę znowu wkurwiać pasażerów komunikacji miejskiej słuchając muzyki najgłośniej jak się tylko da, pukając sobie palcami w rytm muzyki w rurkę czy w końcu ruszać ustami wraz wokalistami. idę sobie, bo jutro przede mną wielki dzień. taki w sumie zwykłych rozmiarów, nic szczególnego, ale muszę dużo rzeczy załatwić w takim wieeeeelkim banku, hehehe. tak, właśnie.

nareszcie nadszedł czas na nadrobienie zaległości. myślę, że po dwóch przesiedzianych z kredkami w rękach i nieprzespanych nocach, mój wpis będzie wysoce konkretny w treści. oddałem szmacianą mapę którą robiłem przez te ostatnie 2 dni i profesor powiedział że nie jest to jeszcze to, co chcielibyśmy zobaczyć, ale zmiany widzi. otóż stary, poprawka, nie jest to to, co ty chciałbyś zobaczyć, bo jak dla mnie jest całkiem zajebiste i robione przez ostatnie 48 godzin KURWA JEGO MAĆ! jacy ludzie potrafią być niemili. jedno za mną, zobaczymy co jutro mi się za to dostanie. z uczelni uderzyliśmy oczywiście na śniadanie do coffe które przerodziło się we wczesny obiad bo podobno makaronu nie je się o 11 rano. jak ma kurwa jeden węglowodan w jednej rurce, to się właśnie je! no i jeden gryz = jedna kaloria, ale to według pana który określa swoją preferencję jako „heteo”, więc umówmy się że są szansę aby to były brednie. temat numer jeden, który całej młodzieży polskiej (i wszechpolskiej pewnie też) spędza sen z powiek w dzisiejszych czasach w polsce owładniętej przez tvn to czy miriam ma ptaszka a jeśli ma to jak dużego i czy jajeczka są większe? jako przyrodzony syn dr lew starowicz junior chciałbym wyjaśnić. miriam sama mówiła pomiędzy swoimi innymi wypowiedziami na poziomie (np.: „yyyyyyyyy” „eeeeeyyyyy” „szukam miłości yyyy w tym yyyyyyy programie”) że ma i pan doktor po fachu który ją badał też tak mówił. program i poziom intelektualny uczestników wyznaczają nie poznane jeszcze dotąd kanony inteligencji w polsce. to jest fenomen. tak wiele tak wysoce inteligentnych osób w tak małej przestrzeni! postuluję o stworzenie polskiej edycji programu: „wszystko o mariannie”. mam już nawet pomysł na randki: randka szlachecka – marianna będzie ubrana w strój szlachecki ze zwisającymi u pasa kutasami i nikt niczego się nie domyśli. powinienem być dyrektorem programowym tvn. dosyc o mirman. to nie jest temat na pogadanki i popisywanki w sieci, te reakcje ludzi trzeba zobaczyć na żywo. ja bardzo czekam na emisję przez tvn lub jakąś inną telewizję queer eye for the straight guy (czekam, ale nie znaczy to, że się doczekam). program przyjemny, bardzo śmieszny i miły w oglądaniu. jeśli nie znacie, to streszczam: pięciu gejów zmienia wizerunek, maniery, przyzwyczajenia i mieszkanie jednego heteroseksualnego mężczyzny w każdym odcinku, aby miał więcej szans u kobiet. mega bardzo pojechane sytuacje, trzeba zobaczyć, ale że w tym kraju homofobia wisi w powietrzu, to nie wiem czy miałby rację bytu. w stanach leci już drugi sezon. polecam. ok idę się położyć bo mam stop klatki, podobnie jak wszyscy z którymi dziś rozmawiałem o niespaniu w czasie rozmowy o braku snu. czas odbudować poziom bystrości i jarzenia do wymaganego minimum, bo strasznie dużo koncentracji wymagają ode mnie wszelkie rozmowy i pogawędki. pozostawiam was z pytaniem: would you do miriam? wbrew pozorom często zaskakuje mnie odpowiedź pewnych takich tam ludzi, których ze względu na ochronę danych osobowych nie mogę wymienić z imienia i nazwiska. ja na samą myśl… brrr. taki średniomiły akcencik na koniec. buziaki

wściekle poszukuję muzyki z reklamy NOKIA 7260 7270 7280, ta z trzema imprezami: białą, czerwoną i czarną. umarłem z miłości i nigdzie przeabsolutnie nigdzie nie mogę jej znaleźć. ktokolwiek słyszał, ktokolwiek wie. bardzo proszę o pomoc. traktujcie to jako apel desperata!
a jeśli jeszcze znacie kawałek z reklamy samsung e 820 to już wogóle czad. ten z powyginanymi ludźmi i „do you want to play with me…” no a nokia „get together – do whatever” już mi się ściaga, więc ok. edzio też prosi, bo chce nam się tanczyć.

pokłóciłem się z księdzem do tego stopnia że powiedział: od takiej rodziny pieniędzy nie biorę. ja, świetnie zawsze byłem tym praktykom przeciwny. ale spoko, nie byłem beszczelny, poprostu on był bardzo niemiły. poszedł dalej, może innych przegada. ja nie mam moherowego beretu.

wczoraj na korekcie z miast byłem o krok od wyciągnięcia kałasznikowa z teczki z rysunkami tudzież mapami i rozstrzelania mojego prowadzącego. niestety przypomniałem sobie, że nie posiadam kałasznikowa, a jestem jedynie szczęśliwym właścicielem pistoletu na kapiszony, ale o tym już kiedyś pisałem. pif paf. wieczorem siłownia, więc się troszeczkę rozstresowałem i rozluźniłem aby nie warczeć na niewinnych. teraz siedzę nad teatrem bo dzisiejsza jak również jutrzejsza noc pod znakiem map się rysuje. dramat. rano napisałem referat o steven’ie holl’u i skończyłem projektować plakat, więc współczesna na poniedziałek gotowa. teraz tylko mapy, mapy, mapy i projekt. rzygi z dupy za przeproszeniem, ja już chce być po po po! a siódmej w moim życiu sesji dedykuję piosenkę: miss you less see you more – faithless (fenomenalna i ‚dobrie teledisko’)

chciałem dodać że dzisiaj chodzi ksiądz po kopertę i muszę się z domu urwać, ale już nic nie piszę, bo edzio brzydko sie na mnie patrzy. nie odzywa się do mnie bo dzisiaj go olałem i nic nie nakręciłem. nie wiem ile to potrwa, ciężka sytuacja. edzio jest stanowczy a mnie jest ciężko kiedy się gniewa. :/

Episode 4

7 komentarzy

Tym razem Edzio wybrał się na międzynarodową konferencję. Co z tego wynikło? Zobaczcie sami a ja idę na zajęcia.

KLIKNIJ TUTAJ ABY OBEJRZEĆ


  • RSS