raff blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 3.2005

Snoop Dogg feat. Justin Timberlake – Signs
Bardzo przewściekle uwielbiam ten utwór. Kontynuacja Let’s Get Blown… tak jakby. a biały garnitur i żółta koszula SZOKUJĄCO pasują. taniec i ruchy pomijam, bo nie chcę się denerwować że ja tak nie umiem. grrrrrrrrr
Idę zaraz na zajęcia tradycyjnie z niczym. Będę sobie słuchał dogga i justysia na przemian z gorillaz, bo tez fajne jest feel good inc.
malwa za chwilę wylatuje do istambułu :(
olka pisze egzamin :(
a ja nic
a grześ miecugow ma dziś sraczkę :)

poprostu jestem zajety. a teraz mam czas bo czekam na siku. wykorzystuje moment miedzy szukaniem inspiracji dla mojej super nowoczesnej drewnianej ornamentyki a ‚ide siku’. teraz nie moge bo moj wspollokator mi zajal hotspot :). pisze. prze skurczybyk, wybaczcie. czy w moim zyciu ostatnio sie cos wydarzylo? tak! mam robota! nie jest z prady bo nie jestem podupczony ale jest z h&m zeby pokazac ze jednak jestem tak troszke, un peut. sprzedawca w kazdym razie rozumie klimat, jeden sprzedawca, bo ten ktory mnie obslugiwal wyraznie nie, mial mine w stylu „po chuj ci to?” hello, takie rzeczy sa niezbedne, stad nazwa „niezbedny robot dla mnie”! widac ze sam ja wymyslilem? julio i raquel maja wlaczone sekretarki mam nadzieje ze nie umarli albo uciekli spowrotem do hiszpanii i do tego jebanego zdrajcy Zapatero-dupodajki. nie lubie go chociaz ma ladne 4 wyrazowe imie i nazwisko. tez planuje poszerzyc sobie imie i nazwisko, nie wiem jak to zrobie. wkurwia mnie fakt ze na drugie mam NAJPIEKNIEJ NA SWIECIE! chyba juz chwile temu zwolnil sie siku-spot. ide i cos powymyslam, ostatnio kreci mnie drewno na elewacjach ale nie takie wiesniackie panele ktore kreca wszystkich, mnie kreca takie niewiesniackie panele kwadratowe z ornamentami. wogole oglaszam czasy ornamentu. bede rzezbil wszystko, cegle, szklo, drewno, beton, stal. czujecie? ja kupuje. ale najpierw siku. wybaczcie ze tak przy was, ale jestescie jak rodzina, sami wiecie. ide.
p.s. a propos Zapatero… przewsciekle polecam wam apartamentowiec Mirador w Madrycie zaprojektowany przez MVRDV – kocham ich, szalency, boska architektura!

Największy plac budowy w centrum Krakowa. Galeria Krakowska, Podziemny tunel tramwajowy wraz ze stacją Dworzec Główny, Nowy Dworzec Autobusowy, Węzeł komunikacyjny przy Cmentarzu Rakowickim, Nowe Rondo Mogilskie. Zdjęcia zrobiłem dzisiaj. Jedynie Galerii Krakowskiej i Nowego Dworca, dalej mi się nie chciało, sorry. Zresztą w innych miejscach nic fenomenalnego się nie dzieje. Jeszcze… To tak dla zmiany klimatu na blogu. :)

Wydaje mi się, że dążę do samodestrukcji. Naprawdę. Ale spokojnie, na to trzeba czasu. To przychodzi jedynie w nocy, w momentach kiedy przed snem nie mam potrzeby zastanawiania się nad takimi rzeczami jak elewacja kolejengo projektu czy układ graficzny następnej strony internetowej. Okazuje się, że moim największym, absolutnie NAJWIĘKSZYM wrogiem o największej sile jest czas wolny od wszelkiego rodzaju rzeczy, które normalnie zasypują moje porypane myśli (a tego się nie spodziewałem). Nawet nie chcę opisywać wam uczucia jakie towarzyszy temu wszystkiemu, bo to coś strasznego, a nie mam zamiaru nikogo straszyć. Kiedyś egoistycznie zastanawiałem się nad miłością, szczęściem,… i to wszystko było do zniesienia, choć wtedy stanowiło dla mnie esencję istnienia i bardzo ważny element życia (obecnie również tak jest, ale moje myśli zrzuciły te tematy na drugi plan). Teraz przechodzą przeze mnie dużo mniej przyjemne wątki. To wszystko jest niebezpieczne już w tym momencie, a człowiek stając się starszym jest również bardziej inteligentny i co za tym idzie ma więcej doświadczeń i więcej możliwości i sposobów analizowania każdego niemal tematu. Myślę że kwestią czasu jest moment w którym nie będziemy sobie w stanie poradzić z potęgą naszej inteligencji. Niefajnie, bo mnie też to prawdopodobnie czeka. Boję się że w ten sposób rodzą się choroby psychiczne. Przecież geniuszom zdarzało się ‘ześwirować’. Poprostu nie radzisz sobie ze swoim umysłem i myślami i P-Y-K. Może to jest wyjście? W takich momentach fajnie byłoby być prostym głupim bałwanem który popiera młodzież wszechpolską, słucha radia maryja i cieszy się z nadchodzących ‘sobótek’. Ale czy warto być głupkiem tylko dlatego żeby nie zdawać sobie sprawy z celu egzystencji głupka, patrz siebie samego? Co ja pieprze, przecież to wszystko dalej jest bardzo egoistycznym myśleniem. Dalej chodzi o: JA i o to czy JA będę po śmierci i hipotetycznie jak to będzie jak MNIE nie będzie. Zna ktoś klucz do tego wszystkiego? Może receptą na niewylądowanie w zakładzie dla ociemniałych umysłowo jest to co zepchnięte zostało przeze mnie na drugi plan? MIŁOŚĆ? Druga osoba?

Nie myślcie że zgłupiałem. To nie dzieje się z dnia na dzień i nie wymyśliłem tego dzisiaj. To siedzi we mnie od dawna i wydaje mi się że nie tylko we mnie. Aż strach pomyśleć jak szybko bym zwariował studiując filozofię. Poprostu potrzebuję zajęcia… to wszystko mija… (i wraca…). Może jestem zbyt silny aby mnie to kiedykolwiek zniszczyło? Od dzisiaj w to wierzę. I wierzę w miłość.

urodziło się moje nowe dzieciątko…
raffdoodle.blog.pl
czyż nie jest kochane??

krakowski oddział u heńka!!! mniej więcej tydzień przed THE GRAND OPENING!!! niestety nie mogę podać kiedy dokładnie będzie otwarcie, bo nie będę w stanie przebić się przez tłum ludzi spragnionych good look, new look, trendy look ;). sami sobie poszukajcie. w sumie to kicha, bo teraz każdy burak będzie w stanie się ubrać w ciuchy, które kiedyś mięli tylko ludzie posiadający znajomości zagranicą ;) ale skoro taka wieś jak Warszawa ma H&M to Kraków niestety nie może się ostać bez tego szwedzkiego trend-store’u.

… na tydzień przed otwarciem

zalozylem moBloga… i dlatego tyle mnie tutaj nie bylo, i chory jestem, i nie mam sily, i tyle.

z utesknieniem czekalem na taka bibke. a teraz z utesknieniem czekam na taka nastepna. po drodze zgubilem gdzies holendrow ktorych przytargalem do prosiaka tego wieczoru. wszyscy byli boscy, prawie, i film zachwany w swej ciaglosci.
haslo wieczoru: „zabiore cie na kebaba” mocne, az szkoda odmowic…

pm01.jpg
pm02.jpg
pm03.jpg
pm05.jpg
pm06.jpg
pm07.jpg
pm08.jpg
pm09.jpg
pm10.jpg
pm11.jpg
pm12.jpg
pm13.jpg
pm14.jpg
pm15.jpg
pm16.jpg
pm17.jpg
pm18.jpg
pm19.jpg
pm20.jpg

eee

8 komentarzy

ten blog zaczyna przypominac galerie jpeg’ow, koniec z tym, czas cos napisac…
…dzisiaj nie bylo nam dane zobaczyc dziecka rosemary, czy martwego dziecka, czy jak sie tam to dziecko w teatrze zwalo, jako ze jestesmy mega leniami wolelismy, w wiekszosci, nie wszyscy, rozbijac sie (doslownie bo kierowca podobno byl tragiczny, ja tak nie sadze, wydaje mi sie ze jest full profesjonalista i bardzo go lubie!) po krakowie. wszystko przez to, ze juz po fakcie niektorzy z nas dowiedzieli sie o kims kto biega tam bez majtek.
galeria kazimierz wyglada jakby nie bardzo mogla byc otwarta za dwa tygodnie. mimo to, mysle ze spokojnie mozna sie mnie spodziewac przy otwarciu z wytrzeszczem oczu i slinotokiem przed jakims wieszakiem badz przymierzalnia w hannes und mauritz.
pauza jest zadymiona i bez opcji „usiadz wygodnie jak chipek z klockow lego”! no i woda bez cytryny SORRY ale co to ma byc? to tak w ramach antyreklamy. jutro piateczek, wszyscy sie cieszymy. mysle ze czas na rdze. raczej tak. chociaz bez prosiaka sie nie obejdzie. to tyle. krotko bo wypadlem z wprawy, trzeba czasu.
a stat jest dla celow czysto informacyjnych i zaraz umieszcze tu specjalna galerie kasiuniniuni z. :)
no to ‚teges’

a to dla was drogie dzieci z bratyslawskiej i lubelskiej >>> MOV04570.MPG


  • RSS