tak sobie myślę dzisiaj, że chyba chciałbym pracować kiedyś w miejscu w którym mógłbym wyżywać się artystycznie i ‚wywnętrzać’ / ‚wywewnętrzać’ (obie formy niepoprawne) się też. całkowita ekspresja we wszelkim możliwym pojęciu znaczenia tego słowa i na wszystkich płaszczyznach. tego tak naprawdę chcę… więc jeśli ktoś nie wie co mi kupić na gwiazdkę, to już wie. tak sobie myślałem jak szedłem i szedłem drogą drogą.
dzisiejszy dzień oznaczam gwiazdką i małym druczkiem piszę „że edukacyjny”. nie wiedziałem na przykład, że w galerii kazimierz i większości innych galerii handlowych istnieje areszt, pomieszczenie dla lekarza z dostępem bezpośrednim dla służb medycznych i pomieszczenie dla listonosza z dwustoma skrzynkami (oh my god, is it post-man-pat-extravaganza?). natomiast to, że ściana za którą znajdują się urządzenia przeciwpożarowe ma się palić minimum 2 godziny już wiedziałem. w końcu ma się tę klasę ogniową!
lato w pełni, a ja w pełni go nie odczuwam. w tym roku można było w bliźniaczej polsce zobaczyć tyle gwiazd ile teraz trzymam palców do góry, nawet więcej… skye była i sporty melanie c (łe), śliczniasta anggun in paris in poland, the rasmus (tutaj akurat cieszę się że nie ujżałem), andreas johnson, sofa surfers, pet shop boys daft punk i stereo mc’s całkiem niebawem, podobnie shaggy jay-z i sugababes w KRK, elton john i ta nudna szmata katie melua, była natacha atlas i erykah badu, nad morzem ladytron, sigur ros, scissor sisters (!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!), coldcut, kanye west (!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!), manu chao, pharrell williams (!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!), franz ferdinand, placebo, the streets (!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!), basement jaxx (!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!), skin. ALE PO CO CI TO? PO CO? jakby to była madonna albo coldplay to z pewnością byłbym już kolejną ofiarą letnich upałów (praga się nie liczy!)
normalnie tak się wkurwiłem jak justyś tu niżej…
p.s.
uroczy ten nowy outkast (no bo kurwa co mi innego pozostało…)

justys.jpg