czekam i czekam i chce mnie popierdolić. jeszcze 9 miesięcy. to jest jak ciąża, oby nie z powikłaniami. mam miliard pomysłów co do każdego najdrobniejszego detalu wykończenia, kasy nie mam wcale. chłopcy leją 8 kondygnację, czują mój oddech na karku!

w pracy spoko, dużo i szybko. mogłoby być bardziej bogato, no ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. nowy ekspres do kawy od makaroniarza napewno nam w niej pomaga. syropiasta że aż mniam. niestety jakiś architekt spierdolił spieniacz już w pierwszy dzień i narazie wszyscy lecą na espresso. brak mleka w kawie nie pozostaje bez reperkusji. wszyscy mówimy do siebie głośniej i szybciej. miło.
powoli potwierdzają się plany koncertu madonny w polsce, a zatem goodbye open er hello madonna. 
układy na hip hopie coraz fajniejsze, słońca coraz więcej, święta, jajeczko i szyneczka. zdupczam ja jukendensdwa, ajkentu!