niech ten skurwiały biały puszek już nie pada. błagam. napadowa znienacka (z nienacka???) zima doprowadza mnie do szewskiej pasji. jak widzę śnieg – automatycznie mam doła bo wydaje mi się, że lato jest daleko (miles away). dzisiejszy dzień należałby do tych złych, gdyby nie potwierdzone info na temat koncertu madonny w chorzowie w sierpniu. gdzie bilety? zapłacę każdą cenę… KAŻDĄ!!!!

it's madge bitch!